Prezydent podpisał ustawę, dzięki której od 1 stycznia 2027 wejdzie w życie OKI. Każdy z nas będzie mógł otworzyć Osobiste Konto Inwestycyjne i nie płacić podatku Belki od osiąganych zysków do kwoty 100 000 zł inwestycji. Jak dokładnie będzie działać OKI, kto najbardziej na nim skorzysta i jakie pułapki warto znać przed otwarciem konta? Wyjaśniam najważniejsze zasady, limity, zalety i wady nowego rozwiązania.
Dlaczego potrzebujemy OKI?
Punktem wyjścia do powstania OKI jest fakt, że Polacy boją się inwestowania. Nawet jeśli mamy zgromadzone oszczędności i możemy pozwolić sobie na ryzyko inwestycyjne, to wolimy trzymać pieniądze w przysłowiowej skarpecie, niż zainwestować je na rynku.
A – powiedzmy to sobie uczciwie – mamy co inwestować.
Według opublikowanego właśnie przez Polski Fundusz Rozwoju comiesięcznego raportu o sytuacji finansowej Polaków niemal 48% naszych oszczędności spoczywa w depozytach i gotówce(1). Mówimy zatem o niemal 2 biliony złotych, które mogłyby, a nie pracują na rynku kapitałowym:

Dla kogo przygotowano Osobiste Konto Inwestycyjne?
Jest się zatem o co bić i dlatego właśnie dzisiejszy Rząd w poprzedniej kampanii wyborczej obiecywał brak podatku Belki dla inwestycji do 100 000 zł. Dziś, widząc uśpiony na rachunkach bankowych Polaków potencjał kapitału, robi coś, co ruszy te pieniądze „ze skarpety” i przeniesie je na rynek. OKI kierowane jest zasadniczo do dwóch grup inwestorów:
- Osób, które nie miały dotychczas żadnego doświadczenia w inwestowaniu;
- Inwestorów posiadających większą wiedzę i doświadczenie na rynku kapitałowym.
Pierwsza grupa ma być zachęcona do inwestowania brakiem podatku od zysków kapitałowych, czyli brakiem 19% podatku Belki, który musimy płacić zawsze od wypracowanego zysku. Jak głosi komunikat rządowy(2):
OKI ma ułatwić wykonanie pierwszego kroku w kierunku budowania kapitału oraz zdrowych nawyków finansowych.
Druga grupa odbiorców, a więc osoby będące już inwestorami, ma być zachęcana strukturą OKI, która nie tylko zakłada brak 19% podatku Belki do kwoty 100 000 zł, ale daje korzystne rozwiązania podatkowe oparte na wartości aktywów „przy osiąganiu ponadprzeciętnych stóp zwrotu”, jak możemy przeczytać w cytowanym już wyżej komunikacie Rządu. A konkretniej podatkiem od wartości aktywów w przypadku przekroczenia ustawowego limitu 100 000 zł. Dzięki temu większa część zysku ma trafiać do inwestora, co finalnie ma spowodować, że większe kwoty będą przez niego reinwestowane i trafią z powrotem na rynek kapitałowy.
Czym dokładnie będzie OKI?
OKI będzie dobrowolnym, dostępnym dla każdego dorosłego obywatela kontem inwestycyjnym, w ramach którego będzie można inwestować w instrumenty finansowe, odnosząc korzyści podatkowe za spełnienie określonych warunków.
Elementem najważniejszym jest zwolnienie z podatku Belki (19%) w przypadku inwestycji nieprzekraczających dwóch limitów:
- 25 000 zł dla aktywów oszczędnościowych, takich jak lokaty czy obligacje skarbowe;
- 75 000 zł dla aktywów akcyjnych.
Łącznie daje to wspomniany już wcześniej limit 100 000 zł zwolnionych z podatku od zysków kapitałowych. A co będzie w przypadku przekroczenia tego limitu? Od nadwyżki zapłacimy podatek od aktywów, który w 2027 roku będzie wynosił 0,85%, a w kolejnych latach będzie wyliczany jako iloczyn 19% i stopy referencyjnej NBP. Rząd zabezpieczył się również w ten sposób, by podatek ten był nie niższy, niż 0,1%.
Jeśli więc w danym roku zmieścimy się w limicie 100 000 zł (w tym 25 000 zł na aktywa oszczędnościowe), nie zapłacimy żadnego podatku od zysków, dywidend czy otrzymanych z lokat i obligacji odsetek.
Jeśli natomiast przekroczymy 100 000 zł, to od nadwyżki – i to jest bardzo ważne – bez względu na to, czy osiągniemy w danym roku zysk czy stratę, zapłacimy podatek od aktywów w wysokości 0,85% za rok 2027, a w latach kolejnych 19% x stopa referencyjna NBP.
Co istotne – ustawa przewiduje waloryzację limitu 100 000 zł od 2030 roku, co należy odczytywać jako duży plus.
W co będziemy mogli zainwestować w ramach OKI?
Czas prosto wyjaśnić, co zawiera się w poszczególnych limitach OKI, a więc w co będzie można zainwestować w ramach Osobistego Konta Inwestycyjnego tak, by nie przekroczyć ustawowego limitu 100 000 zł i nie płacić dzięki temu podatku Belki.

Powyższa tabela zawiera pewne uproszczenie, bo ustawa przewiduje kilka dodatkowych instrumentów, ale oddaje sens obu limitów bez nadmiernych komplikacji:
– jeden z limitów (25 000 zł) dotyczy aktywów oszczędnościowych o niższym poziomie ryzyka jak lokaty czy obligacje;
– drugi (75 000 zł) obejmuje aktywa o wyższym poziomie ryzyka jak akcje i fundusze inwestycyjne.
Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo dobrze. Niestety, na drugi rzut oka już nie. I tu pojawia się pierwsza moim zdaniem duża wada, jaką będzie miało Osobiste Konto Inwestycyjne – ogromna koncentracja na rynku polskim.
Wszystkie aktywa z kolumny zielonej, aby zaliczać się do zwolnionych od podatku inwestycji, muszą spełniać bowiem ważny warunek: polityka statutowa każdego z funduszy musi zakładać, że „minimum 70% aktywów będą stanowiły aktywa kwalifikowane”(3), a więc aktywa denominowane w złotych.
Co to oznacza? Jeśli fundusz w swoim statucie dopuszcza np. 40% inwestycji w instrumenty zagraniczne, to nawet jeśli w praktyce inwestuje wyłącznie w instrumenty denominowane w polskim złotym, to i tak nie będzie wliczał się do aktywów zwolnionych z podatku Belki.
Część akcyjna dotyczy natomiast wyłącznie spółek, które dysponują kapitałem zakładowym denominowanym w polskim złotym i są notowanych na polskiej giełdzie. Zapomnij więc o inwestowaniu np. w największe spółki amerykańskie napędzające światową gospodarkę albo szeroki indeks akcji światowych.
Czy można swobodnie wypłacać pieniądze z OKI?
Krótko mówiąc: tak. Osobiste Konto Inwestycyjne ma być swobodne i zapewniać dowolność wpłat oraz wypłat. I to jest bardzo ważna informacja z punktu widzenia każdego inwestora. Nie ma bowiem żadnych wytycznych dotyczących tego, kiedy możemy wypłacać swoje środki z OKI. Nie musimy też spełnić żadnych dodatkowych wymagań poza zmieszczeniem się w wyżej wymienionych limitach, żeby bez płacenia podatku od zysków kapitałowych móc wypłacić środki z OKI. Jest to ważny krok w kierunku budowy zaufania Polaków do inwestowania i należy za niego tworzących ustawę pochwalić.
Dlaczego to takie ważne? Ponieważ OKI to pierwszy produkt inwestycyjny, który umożliwia nam otrzymanie dużej korzyści podatkowej (19%) każdego roku i wypłacać dowolnie środki. Nie musimy osiągnąć określonego wieku jak na IKE i IKZE, żeby zyskać podatkowo.
A skoro przy porównaniach jesteśmy, to jeszcze jedna ważna sprawa: ustawa zakłada, że będziemy mogli posiadać kilka kont OKI, choć oczywiście limit będzie jeden i bez względu na liczbę posiadanych rachunków, trzeba będzie się w nim zmieścić, żeby być zwolnionym z płacenia podatku od zysków kapitałowych. Instytucje finansowe (banki, domy maklerskie, Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, itd.) będą oferowały różne produkty, w które będziemy mogli zainwestować bez ograniczania się do wyboru jednego operatora OKI. Jest to wyraźna przewaga nad IKE czy IKZE, gdzie musimy trzymać się jednej instytucji finansowej, choć należy pamiętać, że w przypadku IKE czy IKZE możemy przenieść swoje środki do innej instytucji za pomocą wypłaty transferowej.
WIĘCEJ O IKE I IKZE PRZECZYTASZ W TYM WPISIE:
PPK, IKE czy IKZE – od czego zacząć inwestowanie?
W strukturze kont inwestycyjnych Osobiste Konto Inwestycyjne może stać się więc dla niektórych nawet pierwszym wyborem przy inwestowaniu zaoszczędzonych pieniędzy. Szczególnie do kwoty limitu 100 000 zł.
A skąd u mnie taka ostrożność? Skoro to taka duża korzyść podatkowa, to skąd zabarwione niepewnością „może stać się” i „dla niektórych”? O tym za chwilę.
Zalety i wady OKI
Zanim wyrażę swoje zdanie na temat OKI i opiszę dokładnie, do czego sam będę wykorzystywał Osobiste Konto Inwestycyjne (co zrobię w kolejnych wpisach), chcę w jednym miejscu czytelnie zebrać najważniejsze zalety i wady zaproponowanego przez Ministerstwo Finansów rozwiązania.
Przede wszystkim chcę jednak, żeby już w pierwszym wpisie wyjaśniającym czym jest i jak będzie działać OKI wybrzmiało jedno: to świetna informacja dla inwestorów, że polski Rząd przygotował coś, co przyniesie korzyść podatkową dla osób inwestujących swoje pieniądze na rynku.
A teraz do sedna – największe zalety i wady OKI z perspektywy inwestora:
Zalety OKI:
- Do 100 000 zł inwestycji bez podatku Belki
Bezsprzecznie największy plus OKI. Dodatkowy limit inwestycyjny umożliwiający niepłacenie podatku do wysokości aktywów 100 000 zł. Z założenia ma zachęcać ludzi do wejścia na rynek inwestycyjny i rozpoczęcia budowania swojego pierwszego portfela inwestycyjnego dzięki aż 19-procentowej oszczędności na podatku od zysków kapitałowych.
- Dowolność wpłat i wypłat środków
Osobiste Konto Inwestycyjne będzie umożliwiało wpłaty i wypłaty środków w dowolnym momencie bez konieczności spełniania jakichkolwiek dodatkowych warunków. Bez osiągania limitu wiekowego, jak w przypadku IKE i IKZE i z zachowaniem wszystkich osiągniętych korzyści podatkowych.
- Koncentracja na rynku polskim
Prawdziwa gwiazdka z nieba dla osób, które inwestują swoje pieniądze na GPW. Choć Polska giełda ma bardzo niewielki udział w gospodarce światowej nie brakuje inwestorów, którzy w myśl zasady „koszula bliższa ciału” koncentrują swój kapitał na polskim parkiecie i w polskich instrumentach finansowych. Zwolnienie z podatku Belki do 100 000 zł limitu będzie dla nich nieprawdopodobnym benefitem.
Wady OKI:
- Koncentracja na rynku polskim
Tak – coś, co dla jednych jest zaletą, dla innych – w tym dla mnie – będzie dużą wadą. Koncentracja na rynku polskim to bowiem utrapienie dla długoterminowych inwestorów dbających o dywersyfikację globalną.
- Dwa limity, zamiast jednego
Część limitu w aktywach oszczędnościowych (25 000 zł), a część w „akcyjnych” (75 000 zł) oraz definiowanie, które aktywa będą mogły „załapać” się na dany limit zostało niesamowicie skomplikowane. Jeden limit i dowolność jego wykorzystania byłby zdecydowanie korzystniejszy dla Polaków.
- Podatek od aktywów powyżej limitu
Jest to podatek, który dla wielu może okazać się pułapką, ponieważ zapłacimy go od nadwyżki ponad limit bez względu na to czy osiągniemy zysk, czy jednak zanotujemy stratę.
Podsumowanie
Polska gospodarka potrzebuje kapitału i stworzenie OKI w takiej właśnie strukturze, która wymusi inwestowanie w polskim złotym, z pewnością pozytywnie przełoży się na płynność aktywów na polskiej giełdzie. Świetnie, że powstaje produkt, który zachęci Polaków do inwestowania. Nie jest on oczywiście pozbawiony wad, ale ostatecznie zdecydowanie lepiej taki produkt do dyspozycji mieć, niż nie mieć.
Tata Inwestor
***
Źródła:
(1) https://pfr.pl/artykul/comiesieczne-zestawienie-informacji-o-oszczednosciach-polakow-sierpien-2026-r
(2) https://www.gov.pl/web/finanse/rzad-przyjal-projekt-ustawy-o-osobistych-kontach-inwestycyjnych
(3) https://orka.sejm.gov.pl/opinie10.nsf/nazwa/2580_u/$file/2580_u.pdf
***
Seria „Finansowe dzieci”:
Jak rozmawiać z dziećmi o pieniądzach
Seria „Budowa strategii inwestycyjnej”:
PPK, IKE czy IKZE – od czego zacząć inwestowanie
Jestem inwestycyjnym zgredem
Jak wyznaczyć cel inwestycyjny?
Mój przyjaciel czas, czyli horyzont inwestycji
Seria „Edukacyjnie o PPK”:
Edukacyjnie o PPK: „Nawet twórcy ustawy nie przypuszczali, jak wielką traumą społeczną jest OFE
Edukacyjnie o PPK: dlaczego rezygnujesz z podwyżki!?
Edukacyjnie o PPK: czy może być twoją poduszką finansową?
Edukacyjnie o PPK: największa wada programu
Światowy Dzień Oszczędzania: zacznij płacić sobie!
PPK inwestycją, nie kosztem: wyliczenia dla pracodawców
Lekcja konsekwencji z PPK, czyli jak odłożyć 10 000 zł przy najniższej krajowej
Ile pieniędzy straciłeś nie dołączając do PPK? [WYLICZENIA]
Fundusze Zdefiniowanej Daty w PPK – jak działają i czy naprawdę są bezpieczne?
PPK, IKE czy IKZE – od czego zacząć inwestowanie
Seria „Finansowa poduszka bezpieczeństwa”:
Finansowa poduszka bezpieczeństwa – dlaczego warto ją mieć i ile powinna wynosić?
Finansowa poduszka bezpieczeństwa – 6 kroków do jej zbudowania
Gdzie przechowywać finansową poduszkę bezpieczeństwa?
Seria „Budżet domowy”:
Budżet domowy – gdzie “rozchodzą się” moje pieniądze?
Finanse osobiste, czyli moje podejście do pieniędzy
Seria „Komentarze”:
Osobiste Konto Inwestycyjne – kierunek słuszny, tylko droga (jeszcze) nie ta
Inwestowanie nokautowane przez hazard

